[2011.04.21] ZMIEŃMY SIĘ...
Dodane przez Administrator dnia 21/04/2011 08:24:05
Przed świętami Wielkiej Nocy tradycyjnie odbywają się rekolekcje, czyli nauki które mają na celu odnowić nasze życie duchowe. Miałem duże szczęście uczestniczyć w rekolekcjach kapelana Wojska Polskiego ks. płk. Sebastiana, który poprowadził nauki w jednym z pięknych, starych drewnianych kościołów w Racławicach, tych położonych koło Paczółtowic. Wziąłem udział w jednej z nauk, która poprowadzona została podczas niedzielnej mszy. Było to bardzo nietypowe kazanie, które trwało blisko godzinę, ale o dziwo nie czuło się upływającego czasu. Słuchało się księdza pułkownika z dużym zainteresowaniem, chociaż miało ono szereg wątków i trzeba było z uwagą śledzić jego wywody. Jego najlepszą cechą było odwoływanie się do własnych doświadczeń i przeżyć. W tym przypadku ksiądz mimo stosunkowo młodego wieku miał bardzo bogate przeżycia. Drugą niekonwencjonalną wartością jego przekazu była szczerość i bezpośredniość. To wzbudzało zaufanie i nawiązywało więź z odbiorcami.
Ksiądz pułkownik pracował już w Stanach Zjednoczonych i podzielił się swoimi refleksjami o głębokiej wierze amerykańskich katolików, którzy przychodzili do kościoła i to nie tylko w celu “wzięcia udziału” w mszy. Bardzo często uczestnicy mszy zostają po niej i rozmawiają z duchownym o kazaniu, o tym co chciał w nim przekazać, a przede wszystkim są otwarci na kontakty z księdzem. Nasi wierni bardzo często uczestniczą w mszy z obowiązku po to aby widział to sąsiad lub nakazał ktoś z rodziny. A wiadomo, że przymuszony pacierz panu Bogu niemiły. Ksiądz nawet powiedział wprost, że ten kto nie uczestniczy duchowo w mszy, to jest “karłem duchowym” i w ogóle nie powinien chodzić do kościoła.
Głównym motywem kazania, rekolekcji było nawiązanie do nauk Ojca Świętego Jana Pawła II. Z goryczą ksiądz twierdził, że uważamy Papieża za największy autorytet Polaków, ale nie wiele wprowadzamy z Jego nauk do swojego życia. W tym miejscu odwołał się do znanej encykliki Ecclesiam In Europa, czyli adhortacji (napomnienia) wydanego w roku 2003, a będącego podsumowaniem dwóch synodów biskupów z roku 1991 i 1999. Jednym z najbardziej dosadnych zdań adhortacji jest określenie europejskiej współczesnej kultury, jako przybierającej cechy "milczącej apostazji" człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał.
Ksiądz Sebastian służył razem z „Gromem” w Iraku i przeżył tam chwile, gdy staje się oko w oko ze śmiercią. To go zmieniło i ma jak najbardziej prawo mówić o prawdziwym i głębokim życiu. Powiedział wprost, że nie chce dzielić się swoimi doświadczeniami w kształtowaniu rodziny, bo sam nie posiada w tym względzie własnych doświadczeń, ale jest do dyspozycji nauka naszego papieża, nawet zawarta we wspomnianej Ecclesiam In Europa, ale także w innych naukach Jana Pawła II. Wystarczy z nich skorzystać. Starajmy się być autentyczni i dobrzy w codziennym życiu wobec swoich bliskich, sąsiadów i znajomych.
Rekolekcje służą przemianie. Może ona nastąpić wówczas jak coś radykalnego zmienimy w swoim życiu, to pomoże dokonać innych przemian. Ksiądz Sebastian przyznał szczerze, że teraz się odchudza, a co my zrobimy w najbliższych dniach?
SŁAWOMIR PIETRZYK