[2005.06.23] Pojednanie
Dodane przez Administrator dnia 23/06/2005 14:50:04
Stosunki polsko-ukraiñskie nigdy nie by³y ³atwe. Po obu stronach tkwi³y bolesne zadry i pielêgnowane latami uprzedzenia. Do dzisiaj zreszt± spotkaæ mo¿na Polaków, dla których Ukrainiec jest synonimem mordercy z czarnym podniebieniem. Z drugiej strony s± Ukraiñcy, dla których s³owo „Polak” kojarzy siê z bandyt± i tym, co w historii najgorsze. Trudno jednak s±siedzk± przysz³o¶æ budowaæ na niechêci, a nawet wzajemnej nienawi¶ci. Na ci±g³ym wyliczaniu wzajemnych win i nikczemno¶ci. Ma racjê arcybiskup Michalik, który mówi: „Nie chcemy wo³aæ sêdziów, buchalterów ani reporterów, aby licytowaæ i licytowaæ, kto bardziej jest winny, kto zacz±³ pierwszy, a kto wiêcej wycierpia³. S±d sprawiedliwy nale¿y do Boga”.
Na szczê¶cie od jakiego¶ czasu sytuacja w naszych wzajemnych stosunkach zaczyna siê zmieniaæ. Du¿a w tym zas³uga Jana Paw³a II. Jego decyzja o przekazaniu katolickiej ¶wi±tyni na katedrê dla grekokatolików w Przemy¶lu i jego pó¼niejsza pielgrzymka na Ukrainê przygotowa³y glebê pod pojednanie. Z kolei zdecydowane i spontaniczne poparcie przez Polaków pomarañczowej rewolucji obudzi³o na Ukrainie sympatiê do naszego kraju. Ta za¶ przyczyni³a siê walnie do decyzji radnych Lwowa, którzy w koñcu zgodzili siê na otwarcie tak wa¿nego dla naszej pamiêci Cmentarza Orl±t Lwowskich.
W ten ci±g nowej historii wpisuje siê tak¿e odczytany w ostatni± niedzielê wspólny list biskupów polskich i ukraiñskich wzywaj±cy do wzajemnego przebaczenia i pojednania miêdzy wiernymi Ko¶cio³a greckokatolickiego i rzymskokatolickiego. W apelu tym powtórzone zosta³o sformu³owanie u¿yte po raz pierwszy w li¶cie biskupów polskich do niemieckich: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. To wa¿ne, bo w przypadku naszych relacji z Ukraiñcami mamy wiele do przebaczenia, ale mamy te¿ wiele powodów ku temu, by o przebaczenie prosiæ.
Jan L. FRANCZYK