[2010.10.29] MEMENTO MORI
Dodane przez Administrator dnia 29/10/2010 19:32:56
Pozdrowienie Memento mori czyli pamiętaj o śmierci, używane jest przez wiele zgromadzeń zakonnych, przede wszystkim przez kamedułów, kartuzów i trapistów. Treść tej formuły stanowi argument przeciwko zbytnim dążeniom ku sprawom przyziemnym, które przemijają wraz ze śmiercią. W przededniu Wszystkich Świętych to pozdrowienie nabiera szczególnego znaczenia i przypomina nam o przemijającym życiu. Ja osobiście zdałem sobie sprawę z tego przemijania, żegnając w ubiegłym tygodniu swojego Przyjaciela red. Mariana Oleksego na cmentarzu w Batowicach. W tym ostatnim pożegnaniu towarzyszyło mi wielu ludzi ze środowiska kombatanckiego, z którym Marian ostatnio ściśle współpracował. Będąc prawie rówieśnikiem walczących o niepodległą Polską, potrafił wyjątkowo dotrzeć do nich i wydobyć wspomnienia, a także znakomicie to zapisać. Jako człowiek pióra potrafił wykorzystać swoje umiejętności i spożytkować je dla dobra słusznej sprawy. Wydaliśmy razem 26 Zeszytów Historycznych dokumentujących życiorysy i biografie kombatantów, sybiraków i dzieci wojny. Mam nadzieję, że ocaliliśmy od zapomnienia kawał prawdziwej historii Polski.
Chciałbym więcej. Nie ma już Mariana Oleksego, ale pozostało Muzeum Czynu Zbrojnego, którego był kustoszem. Jest Dom Kombatanta RP w os. Górali, gdzie stoi czołg przypominający nam historyczne czasy walki o wolność Polski. Ten czas trzeba pamiętać i przekazywać wiedzę młodym ludziom. 9 listopada odbędzie się w Domu Kombatanta seminarium pod hasłem „Od Legionów do Nowej Huty”, w którym zapowiedział swój udział prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski, znawca czasów legionowych i autor książek o „Pierwszej Kadrowej”. Na to seminarium materiały przygotował red. Marian Oleksy, a będzie je referował kapitan w stanie spoczynku Franciszek Baryła, prezes nowohuckiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, wiceprezes Małopolskiej Fundacji Dom Kombatanta RP Muzeum Czynu Zbrojnego. Jest to przykład współpracy ponad podziałami i umiejętności przekazywania wiedzy dla przyszłości.
Dlaczego ludzie urodzeni przed II wojną światową, którzy przeżyli swoje aktywne życie w PRL, potrafią się dogadać w interesie Polski? Bo są ludźmi doświadczonymi, mądrymi i potrafią się wspiąć ponad przyziemne animozje, pamiętając o maksymie memento mori.
Niestety nie mogę tego powiedzieć o ludziach, którzy próbują „uprawiać politykę” współcześnie. Tragiczne wydarzenia w Łodzi zakończone śmiercią niewinnego człowieka są tego przykładem. Sączenie nienawiści stało się specjalnością współczesnych polityków spod znaku głównych partii. Chodzi tu, mówię wprost, o Platformę Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość. Każda z nich prowadzi politykę dyskredytacji swoich przeciwników za wszelką cenę, a potem działacze tych partii się dziwią, że ich nie lubią i domagają się ochrony za nasze pieniądze.
Wniosek jest jeden, zostawmy tych partyjnych polityków na boku. Mamy taką szansę w najbliższych wyborach samorządowych. Nie głosujmy na partie polityczne, a wybierajmy kandydatów z niezależnych komitetów. Takim forum w Krakowie jest Komitet Wyborczy profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego Jacka Majchrowskiego. Zrzesza on ludzi o różnych poglądach bez etykiety partyjnej i nie podlegających partyjniackiej dyscyplinie. Stoimy w Krakowie przed dużą szansą wybrania prezydenta miasta spoza układów partyjnych oraz radnych miasta, którzy będą kierowali się interesem mieszkańców i nie podlegają dyrektywom kacyków partyjnych plujących jadem nienawiści.
SŁAWOMIR PIETRZYK