[2010.08.13] GDZIE DWÓCH SIĘ BIJE
Dodane przez Administrator dnia 13/08/2010 13:07:05
W czasie wakacji większość z nas chciałaby odpocząć i nie martwić się codziennymi przyziemnymi sprawami. Niestety nie jest to nam dane. Mimo drugiego miesiąca wakacji anno domini 2010, życie polityczne kwitnie i bieg wydarzeń zapiera dech. Największym wydarzeniem minionego tygodnia było zaprzysiężenie Prezydenta RP. Bronisław Komorowski objął to stanowisko z woli tych, co wzięli udział w głosowaniu. Martwi, że nadal tak duża grupa polskiego narodu nie bierze udziału w akcie wyborczym. Tym razem nowy prezydent zwrócił się do tych, co nie brali udziału w głosowaniu, aby nie lekceważyli demokracji i brali aktywny udział w życiu państwa, którego są obywatelami. Jest to bardzo ważne stwierdzenie, gdyż wiele osób ma pretensje do tego co się dzieje w naszym kraju i narzeka. Nie ma innego sposobu, aby na polską rzeczywistość wpływać, jak aktywny udział w wyborach i życiu politycznym kraju, aby ten stan zmienić. Jeśli chcemy, aby wszędzie dominował nacjonalizm, krzyż i kościół toruński, to trzeba wspierać PiS w swoim skrajnym wizerunku. Ludzie z tej partii koncyliacyjni biorący udział w kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, którzy moim zdaniem osiągnęli sukces, zostali odsunięci. Teraz lider tej partii pokazuje swoje prawdziwe oblicze i otacza się oszołomami w stylu Antoniego Macierewicza. Absencja Jarosława Kaczyńskiego podczas zaprzysiężenia nowego prezydenta jest obnażaniem niedoszłego króla. To wyraźny dowód obsesji lidera PiS i zaprzeczenie o zakończeniu wojny polsko-polskiej. Nie może on ścierpieć swojej przegranej w wyborach prezydenckich. Jeśli będzie tak dalej postępował to już nic w tym kraju nie wygra i tylko będzie liczył kolejne przegrane, co doprowadzi do jeszcze większej zaciekłości. Platforma Obywatelska się cieszy, że największy rywal polityczny robi szkolne błędy. Dalsze takie postępowanie czołowej partii opozycji jest prezentem dla rządzących, którzy wcale nie będą musieli się starać lepiej rządzić i przeprowadzać reform. Wystarczy, że główni przedstawiciele PiS będą się kompromitować w odczuciu społecznym swoją nieodpowiedzialną i ziejącą nienawiścią działalnością.
Jednak rządząca koalicja nie może być spokojna o to, że utrzyma władzę. Brak podejmowanych reform i tylko działanie doraźne na czas, jest widoczne dla mądrych ludzi. Podniesienie podatku VAT nie jest żadnym rozwiązaniem dla kulejącego polskiego budżetu. Czołowi działacze PO wręcz mówią, że są to posunięcia taktyczne i przed wyborami nie zostaną podjęte zdecydowane reformy. Ludzie to widzą, bo nie są ślepi. Na to nakłada się coraz bardziej niekorzystna sytuacja pogodowa w Polsce i na świecie. Anomalia goni anomalię. Jak nie powódź, to upał, jak nie trąba powietrzna, to grad. To wszystko odbija się na rolnictwie. Drożeją warzywa i owoce, w ogóle żywność. Złowieszcze są informacje o drożejącym ziarnie, bo to oznacza wzrost cen podstawowego artykuły żywnościowego jakim jest pieczywo. To wszystko może doprowadzić do niepokojów społecznych. Wówczas na popularności zyskują populiści. W Polsce główne partie tego nurtu się skompromitowały, ale nie znaczy to, że nie mogą się odrodzić jak feniks z popiołów. Rodzi się niepowtarzalna szansa do odrodzenia nurtu lewicowego w Polsce. Jeśli dwie prawicowe partie będą nadal tak zaciekle walczyć między sobą, to zgodnie z zasadą, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta, może wygrać nowy ruch centrolewicowy. Jest tylko pytanie czy taki zjednoczony ruch powstanie i na lewicy znajdą się otwarci liderzy, którzy poprowadzą go do zwycięstwa?
SŁAWOMIR PIETRZYK