[2010.04.29] MAJOWE WĘDKOWANIA
Dodane przez Administrator dnia 29/04/2010 15:23:12
Majowe dni stają się coraz dłuższe i cieplejsze. Wyraźnie ożywia się biała ryba, której szukamy przede wszystkim w tych strefach wód, które ogrzewają się najszybciej. Najpewniej znajdziemy ją więc w przybrzeżnych pasach jezior i zbiorników zaporowych oraz w niewielkich stawach i jeziorkach. Coraz lepiej biorą karasie, karpie i leszcze. Dobrze żerują płocie, jazie, wzdręgi i liny. Powoli zaczyna wzrastać skuteczność przynęt roślinnych, chociaż nadal przewagę wydają się mieć jeszcze przynęty zwierzęce. W maju szczególnie dobrze żeruje szczupak. Z końcem kwietnia kończy się jego okres ochronny. Wygłodzone po tarle szczupaki zaczynają intensywnie żerować. Wiosną ryby te trzymają się raczej głębszych miejsc. Jeśli łowimy na żywca, dobrze jest tak montować zestaw, by przynęta unosiła się kilkadziesiąt centymetrów nad dnem. Z kolei w płytszej wodzie, w strefach przybrzeżnych rzek i jezior możemy zapolować na okonie.
Ale wróćmy na chwilę do płoci. Właśnie w maju złowiono sporo medalowych okazów tego gatunku. Płocie w tym okresie są ruchliwe, żerują na różnych głębokościach i jedynie właściwe nęcenie pozwala przytrzymać je na dłużej w łowisku. Pamiętajmy, że duża płoć jest rybą dość ostrożną i nieufną. Dlatego delikatna płociówka powinna być wędką czułą, umożliwiającą natychmiastowe zacięcie. W połowach majowych płoci najlepiej sprawdzają się białe i czerwone robaki, doskonałą przynętą są również larwy chruścika.
Ciekawą, choć niełatwą do złowienia rybą jest lin. Warunkiem sukcesu w połowie tej ryby jest przede wszystkim dobre rozpoznanie łowiska i systematyczne nęcenie. Złowienie lina bez uprzedniego nęcenia należy raczej zaliczyć do wędkarskich „fuksów”. Wędkarz musi wykazać wiele cierpliwości i spokoju podczas linowych zasadzek. Sprawdzonymi przynętami na lina są czerwone i białe robaki, ślimaki, pęczki ochotek oraz linowe ciasto.
Lin to jedna z najpiękniejszych ryb występujących w polskich wodach. Jego krępe ciało o grubym trzonie ogona, lekko zaokrąglone płetwy i specyficzne – zależne od koloru wody i dna – ubarwienie, od oliwkowego po brunatne, o złocistym połysku, sprawia radość każdemu wędkarzowi.
Z kolei tam, gdzie występują węgorze warto w maju zapolować i na tę rybę. Zasadzając się na węgorze doświadczeni wędkarze w charakterze przynęty stosują przede wszystkim żywe i martwe rybki. Przynęty takie sprawiają, że jeśli już węgorz weźmie, to będzie to większa sztuka, a nie przysłowiowa sznurówka.
Tak czy inaczej wędkarski sezon Anno Domini 2010 rozpoczyna się na dobre.
Jakub Kleń