Nawigacja
· Strona główna
· Nowohuckie Linki
· Fotohistorie
· Szukaj
· Dzielnice
· NH - Miejsce dobre do życia
W Głosie
 Felietony
 Miss Nowej Huty -
XXI edycja

 Nowohucianie
 Humor
 Prawnik radzi
Ostatnie artykuły
· [2021.10.22] Z wędką...
· [2021.10.22] Radzimy...
· [2021.10.22] Zapis w...
· Na niedzielę 24 paźd...
· [2021.10.22] Humor
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Na sprzedaż działka ...
· Akcja poboru krwi
· Krótkie włosy - piel...
· Sekcja rekreacyjna G...
· TBS w nowej hucie?
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Rozmowa z Miss Nowej Huty 2012 Anną Piechotą – JESTEM KONSEKWENTNA
W drugą niedzielę stycznia br. odbyły się po raz 15 wybory Miss Nowej Huty. Tym razem po prezentacji na łamach „Głosu”, wstępnej decyzji jury kwalifikującej spośród kilkudziesięciu dziewczyn, tylko dziesięć dotarło do ścisłego finału. Uznanie jury pod kierownictwem Józefa Pilcha, wiceprzewodniczącego Rady M. Krakowa, zdobyła Anna Piechota studentka I roku kierunku fizjoterapia, Akademii Wychowania Fizycznego położonej przy al. Jana Pawła II. Związała się z Nową Hutą miejscem nauki, a zatem spędzania w tej części Krakowa znacznego czasu swojego aktywnego obecnie życia.
– Jak się zostaje Miss Nowej Huty?
– Od urodzenia mieszkam w Zabierzowie, tu ukończyłam szkołę podstawową i gimnazjum, kolejnie skończyłam IILO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Ukierunkowana na nauki ścisłe– jak biologia i chemia, miałam plan studiowania fizjoterapię, której chciałam się podjąć na AWF w Czyżynach. Rok temu wpadł mi w ręce „Głos Tygodnik Nowohucki” ,zgłosiłam swoją kandydaturę do XIV edycji konkursu, ale nie zakwalifikowałam się do finału. Nawiązałam natomiast kontakt z Agencją Modelek „Rores Models”, która współorganizuje z Waszą redakcją konkurs. Udało mi się w ciągu tego roku zaistnieć w świecie modelingu i tym razem lepiej przygotowana wystartowałam w XV edycji nie tylko wchodząc do finału, ale znajdując uznanie licznego i kompletnego jury, a także publiczności.
– Rzeczywiście zdobyłaś tytuł Miss Nowej Huty zdecydowanie, a przy okazji wzięłaś jeszcze kilka tytułów...
– Faktycznie do kolekcji dorzuciłam tytuł Miss Publiczności, Miss Foto oraz Miss Fitness King Square. Sam finał w Hotelu Europejskim był emocjonujący. Oprócz wystąpienia w kreacjach Marioli Wróbel również autoprezentacja była elementem wyborów. W konkursie zaprezentowałam wiersz lecz nie najlepiej mi to wyszło, ze względu na tremę, ale jednak w całym występie znalazłam uznanie jury.
– Jak się studiuje na AWF, kierunek fizjoterapii, czy marzenia pokrywają się z rzeczywistością?
– Jak już wspomniałam moimi ulubionymi była biologia i chemia, świadomie wybrałam start na fizjoterapię na AWF. Chciałam studiować ten kierunek, aby w przyszłości trafić do zawodu, który będzie dbał o odnowę biologiczną, a także rehabilitację sportowców. Obecnie jestem w trakcie sesji i przygotowuję się do dwóch egzaminów z psychologii oraz biochemii, która jest moją pasją. Oczywiście sporo czasu poświęcam anatomii,która jest dla mnie najważniejsza, a także metodyce ruchu, ale egzaminy z tych przedmiotów będą później.
A modeling jest ciekawym urozmaiceniem mojego życia, który tylko dodaje mi więcej radości więc bez problemu te dwa aspekty swojego życia. Z pewnością robię to co lubię!
– Czyżby Twoją pasją był sport i dbałość o kondycję fizyczną, także własną?
– Nie jestem jakimś „wyczynowcem”, ale od młodości uprawiałam sport. W gimnazjum grałam w szkolnych reprezentacjach siatkówki, piłki ręcznej, a nawet koszykówki, choć nie jestem wysoka. W liceum występowałam w szkolnej reprezentacji drużyny żeńskiej siatkówki. Jednak bardziej z zainteresowania patrzyłam na takie spędzanie czasu niż wiązałam to z jakąkolwiek przyszłością. Owszem dbam o kondycję fizyczną, ale wystarczy mi aktywny tryb życia i jazda na rowerze, a teraz w zimowym okresie na snowboardzie.
– Wiem, że już osiągnęłaś pierwsze sukcesy w modelingu, dzięki wystartowaniu w konkursie Miss Nowej Huty i współpracy z Agencją Rores Models.
– Dzięki agencji Rores Models brałam udział w wielu krakowskich pokazach m.inn podczas akcji charytatywnej Fundacji Anny Dymnej „Rak nie boli”, hotelu Europejskim, na rynku Głównym. Nawiązałam również kontakt z chińską Agencją TiModels i wyjechałam w wakacje ubiegłego roku do Szanghaju. Tam przez dwa miesiące ciężko pracowałam na pokazach, często przez 10 godzin dziennie, ale spodobało mi się i chciałabym ponownie wyjechać na Daleki Wschód do Chin, albo jeszcze lepiej do Japonii. Wiążę nadzieję z modelingiem i marzy mi się pojawienie na okładce wielonakładowego pisma ilustrowanego związanego ze światem mody.
– Powróćmy trochę do Twojej prywatności. Kim jest Twoja rodzina, czy masz chłopaka i co lubisz?
– Rodzice Iwona i Paweł są ekonomistami i prowadzą własną działalność gospodarczą w tej sferze. Starsza nieco siostra Ewa studiuje turystykę na Uniwersytecie Ekonomicznym. A chłopaka na nie, nie mam.
Lubię potrawy mączne takie jak naleśniki, czy z kuchni włoskiej spaghetti i lazanię, a także nasze kochane pierogi. Nie objadam się jednak i pozwala mi to zachować linię. Moim ukochanym miastem jest Kraków ze swoimi zabytkami i chciałbym aby się rozwijał nie niszcząc swojej substancji, stąd marzy mi się, aby powstało tu metro i podziemne parkingi. Uwielbiam piec ciasta i czytać, najchętniej biografie. Lubię także książki amerykańskiego pisarza Dana Browna oraz Waris Dirie, która odniosła sukces w modelingu uciekając z rodzinnej Somalii, gdzie kobietom żyje się szczególnie ciężko. Jest ona dla mnie autorytetem człowieka, który dzięki samozaparciu i wytrwałości osiąga zamierzone cele. Moim rówieśnikom życzyłabym więcej wiary w swoje możliwości i konsekwencji w dążności do realizacji zakładanych celów.
– Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: Sławomir Pietrzyk

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 
Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)
Prezentowane na stronie internetowej informacje stanowią tylko część materiałów, które w całości znaleźć można w wersji drukowanej "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego".
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Reklama


Wygenerowano w sekund: 0.07 18,862,305 unikalnych wizyt